Biuro Młodych Fundacji Anny Dymnej Mimo Wszystko - wolontariat - wersja tekstowa


strona główna




Aktualności - | Biuro Młodych - | Nasze twarze - | Do pobrania - | Strefa wolontariusza - | Blogi - | Kontakt - |


3 lipca - wersja graficzna tekstu

Borys od kilku tygodni doskonale współpracuje i bardzo aktywnie uczestniczy w zajęciach. Dzisiejsze spotkanie niewiele różniło się od kilku ostatnich – przebiegło równie szybko i sprawnie.

Chłopiec przywitał mnie dziś siedząc na dywaniku w swoim pokoju. Kiedy usiadłam obok niego, położył mi ręce na kolanach i siedzieliśmy tak dłuższą chwilę. Opowiadałam Borysowi, co się u mnie wydarzyło i pytałam, co jego spotkało w tym tygodniu. To był bardzo miły moment. Potem nastąpił cotygodniowy schemat zajęć. Na początku było granie na cymbałkach i ćwiczenie głośnych i cichych uderzeń (Borysowi sprawiało to wyraźną radość, bo śmiał się głośno), później – krótka przerwa i ćwiczenia na logikę i koncentrację (rozróżnianie kolorów, układanie klocków i puzzli; dzisiaj zmieniłam nieco konfigurację klocków, ale nie zrobiło to na Borysie żadnego wrażenia i bez problemu wykonał ćwiczenie; przewlekanie sznurka przez bucik, co też wywoływało u chłopca entuzjazm). Po przerwie na przekąskę, zabraliśmy się do malowania na tablicy. Dzisiaj po raz pierwszy pisaliśmy na niej imię chłopca, dużymi literami, a potem przypinaliśmy na nie zamszowe magnetyczne literki. Pokazywałam Borysowi, w jaki sposób to się robi i jak wyglądają poszczególne literki. Mam nadzieję, że kiedyś uda mu się samodzielnie ułożyć swoje imię na tablicy. Przed nami jeszcze jednak dużo pracy.

Pod koniec zajęć była także zabawa piłkami i wspólne masowanie. Widać było, że chłopiec jest już bardzo zmęczony – upał dawał się nam obojgu we znaki, dlatego kilkanaście ostatnich minut spędziliśmy czytając ulubione książeczki Borysa. Ostatnio chłopiec bardzo lubi wyciągać książki z półek i oglądać je. Trochę gorzej jest, gdy próbuję razem z nim przeglądać strony i czytać mu treść, ale czasami na kilka chwil udaje mi się go do tego przekonać. Najłatwiej jest z książkami dźwiękowymi, które skupiają największą uwagę chłopca.

Nasze kolejne spotkanie już w sobotę. To będzie ostatni raz przed wyjazdem Borysa na wakacje i moim urlopem.

 


3 lipca 2010

Zawartość działu

| Kasia i Borys |

| Robimy za Anioły :-) |


|Level Triple-A conformance icon, W3C-WAI Web Content Accessibility Guidelines 1.0| Valid XHTML 1.0!| Valid CSS!|

ostatnia aktualizacja serwisu: 19.05.2012
liczba osób, które odwiedziły nasz serwis: 418.349


Biuro Młodych Fundacji Anny Dymnej Mimo Wszystko - wolontariat - wersja tekstowa
redakcja serwisu

© 2003-2012 Biuro Młodych Fundacji Anny Dymnej Mimo Wszystko - wolontariat - wersja tekstowa.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przy wykorzystywaniu materiałów wymagane jest podanie źródła.