I było! Podczas tego spotkania Kasia, która zajmuje się dziećmi autystycznymi, porozmawiała z Borysem, potem powiedziała mi w jaki sposób mogę mu pomóc. Kasia pokazała mi kilka ćwiczeń, które będę w stanie z nim wykonywać. Dowiedziałam się m.in. na czym polega metoda Knill’a. Spotkanie trwało ok. 2 godzin i byłam po nim bardzo rozemocjonowana. Rodzice Borysa okazali się fantastycznymi osobami, a Borys… jest po prostu wyjątkowy! Strasznie się bałam tego pierwszego spotkania, a kiedy się skończyło, przeżywałam je jeszcze przez kilka dni. Pamiętam, że w tamtą sobotę strasznie padało, a ja stałam na przystanku tramwajowym na Podgórzu, dokąd mnie Kasia dowiozła swoim samochodem, i cały czas myślałam o Borysie. Gabrysia pożyczyła mi kilka książek o autyzmie i cały następny tydzień oddawałam się lekturze...