|
Odwiedź inne strony naszej Fundacji: |
|
Nawigacja: www.biuromłodych.org / Blogi / Z życia wolontariuszy / Kasia i Borys
4 sierpnia
(04.08.2010)
Podczas dzisiejszych zajęć graliśmy z Borysem na instrumentach i ćwiczyliśmy koncentrację. Chłopiec był bardzo rozemocjonowany po wakacyjnym obozie i momentami miał problemy z wykonaniem niektórych ćwiczeń do końca, ale większość zadań wykonywał tak jak zwykle. |
10 lipca
(10.07.2010)
Na dzisiejszych zajęciach bardzo dużo się działo. Dwugodzinne spotkanie minęło nam błyskawicznie. |
3 lipca
(03.07.2010)
Borys od kilku tygodni doskonale współpracuje i bardzo aktywnie uczestniczy w zajęciach. Dzisiejsze spotkanie niewiele różniło się od kilku ostatnich – przebiegło równie szybko i sprawnie. |
26 czerwca
(26.06.2010)
Dzisiaj Borys przywitał mnie roześmiany, siedząc na wycieraczce w przedpokoju. Podał mi rączkę na powitanie i pomaszerowaliśmy razem do pokoju. |
19 czerwca
(19.06.2010)
Dzisiejsze zajęcia rozpoczęły się nietypowo, ponieważ towarzyszyła nam młodsza siostra Borysa… |
5 czerwca
(05.06.2010)
Trochę się bałam dzisiejszych zajęć. Po ostatnich, na których Borys tak wspaniale pracował, obawiałam się, że dzisiaj może nam być trudniej… |
3 czerwca
(03.06.2010)
Dzisiejsze zajęcia były najlepszymi zajęciami, jakie nam się z Borysem do tej pory zdarzyły. Wyszłam z nich przepełniona dumą i radością… |
29 maja
(29.05.2010)
Dzisiejsze zajęcia upłynęły bardzo szybko i sprawnie. Borys chętnie wykonywał powierzone mu zadania i nie buntował się, kiedy kończyły się przerwy i trzeba było wracać do ćwiczeń. |
15 maja
(15.05.2010)
Dzisiejsze zajęcia upłynęły nam pod kątem zajęć plastycznych – dużo malowaliśmy farbami i lepiliśmy z plasteliny. |
8 maja
(08.05.2010)
Dzisiaj po raz kolejny przekonałam się, że Borys bardzo lubi ćwiczenia plastyczne i chętnie je wykonuje. |
1 maja
(01.05.2010)
Po miesięcznej przerwie, znowu zobaczyłam Borysa i od razu wzięliśmy się do pracy… |
27 marca
(27.03.2010)
Dzisiejsze zajęcia były dla mnie czystą przyjemnością – Borys szybko wykonywał powierzone mu zadania i łatwo nawiązywał kontakt. |
20 marca
(20.03.2010)
Pierwszy dzień wiosny przyniósł dużo słońca i ciepłe powietrze. Podobnie było na naszych zajęciach z Borysem, które obfitowały w kolory i słoneczne rysunki... |
6 marca
(06.03.2010)
Dzisiaj nastrój Borysa i jego nastawienie do wykonywanych ćwiczeń zmieniały się jak w kalejdoskopie… |
27 lutego
(27.02.2010)
Borys to artystyczna dusza – granie na cymbałkach czy organkach, oraz rysowanie na tablicy to ostatnio jego dwa ulubione zajęcia. |
20 lutego
(20.02.2010)
Dzisiejsze zajęcia upłynęły niezwykle szybko, Borys był ożywiony i chętny do zabawy… |
6 lutego
(06.02.2010)
Borys był dziś osłabiony po chorobie, której nabawił się tydzień temu, więc zajęcia nie należały do najłatwiejszych… |
23 stycznia
(23.01.2010)
Podczas dzisiejszych zajęć skupiłam się przede wszystkim na ćwiczeniu koncentracji Borysa, ćwiczyliśmy m.in. rozróżnianie kolorów… |
16 stycznia
(16.01.2010)
Po miesięcznej przerwie znowu spotkałam się z Borysem. Muszę przyznać, że bardzo mi go brakowało i z radością wróciłam do naszych wspólnych zajęć… |
5 grudnia
(05.12.2009)
Po dzisiejszym spotkaniu naszła mnie fala wspomnień i podsumowań... |
21 listopada
(21.11.2009)
Borys był bardzo aktywny i chętny do zabawy… |
14 listopada
(14.11.2009)
Po dwutygodniowej przerwie znowu spotkałam się z Borysem. Dzisiejsze zajęcia obfitowały w wiele ciekawych wydarzeń… |
24 października
(24.10.2009)
Podczas dzisiejszych zajęć wydarzyło się coś niespodziewanego… |
17 października
(17.10.2009)
Po dzisiejszych zajęciach miałam mieszane uczucia. Z jednej strony niby wszystko było
w porządku, ale z drugiej było inaczej niż zwykle… |
3 października
(03.10.2009)
Na dzisiejszych zajęciach z Borysem powtórzyliśmy wszystkie ćwiczenie, które robiliśmy ostatnio, szczególny nacisk położyliśmy na… kolory. |
26 września
(26.09.2009)
Dzisiejsze zajęcia były bardzo intensywne. Borys był ożywiony i wspaniale współpracował, chętnie wykonywał też większość zadań, o które go poprosiłam. |
19 września
(19.09.2009)
Po ponad miesięcznej przerwie spotkaliśmy się z Borysem. Bardzo się za nim stęskniłam i niecierpliwie czekałam na dzisiejszą sobotę. Przed spotkaniem zastanawiałam się, jak Borys na mnie zareaguje i czy mnie pozna… |
3 sierpnia
(03.08.2009)
Podczas dzisiejszych zajęć Borys bardzo mnie zaskoczył i kiedy wracałam popołudniu do domu, nie mogłam przestać o nim myśleć… |
18 lipca
(18.07.2009)
Dzisiaj odkryliśmy z Borysem kilka rzeczy, które mogą się nam bardzo przydać w czasie kolejnych spotkań. |
11 lipca
(11.07.2009)
Dzisiejszy dzień był dla mnie niezwykle ciekawą lekcją. Przekonałam się, że to co dla mnie jest interesujące, dla Borysa wcale nie musi takie być… |
4 lipca
(04.07.2009)
Po dzisiejszych zajęciach byłam dość zmęczona – nie tylko z powodu upału, ale także dlatego, że Borys nie miał najlepszego dnia. Kilka rzeczy sprawiło mu problem, okazywał to, wyrywając się i płacząc… |
27 czerwca
(27.06.2009)
Borys przywitał mnie dzisiaj, siedząc na fotelu i pokazując mi swoje stopki. Domyśliłam się, że chodziło mu oto, żeby go połaskotać, i nie myliłam się – zareagował śmiechem i wielką radością, kiedy to zrobiłam. |
20 czerwca
(20.06.2009)
Na dzisiaj miałam przygotowaną dla Borysa małą niespodziankę urodzinową – ponieważ nie było mnie w zeszłym tygodniu, więc przyniosłam ją dzisiaj. |
6 czerwca
(06.06.2009)
Przed dzisiejszymi zajęcia zastanawiałam się, jak tym razem Borys zareaguje na przyniesione przeze mnie instrumenty. Postanowiłam zrezygnować z dzwonków harmonicznych i wzięłam ze sobą tylko ukulele i trójkąt. To był dobry pomysł! |
30 maja
(30.05.2009)
Dzisiejsze zajęcia z Borysem minęły równie przyjemnie, jak ostatnio, chociaż zdarzyło się coś, czego się nie spodziewałam… |
23 maja
(23.05.2009)
Po dzisiejszych zajęciach z Borysem czułam się fantastycznie. Okazało się, że chłopiec jest bardzo muzykalny i potrafi mnie niejednym zaskoczyć... |
8 maja
(08.05.2009)
Dzisiejsze spotkanie minęło bardzo spokojnie i bez większych problemów – Borys momentami najchętniej leżałby na dywanie i nic nie robił, ale jakoś udawało mi się go zainteresować różnymi zabawami. |
1 maja
(01.05.2009)
Dzisiejsze spotkanie z Borysem minęło bardzo spokojnie. Chłopiec był po całodziennych spacerach i ciągłym przebywaniu na powietrzu, dlatego był dość zmęczony, więc dużo czasu spędziliśmy na masowaniu, czytaniu i leżeniu sobie spokojnie na dywanie – robiliśmy przy okazji różne ćwiczenia gimnastyczne. |
25 kwietnia
(25.04.2009)
W czasie dzisiejszych zajęć z Borysem, zdałam sobie sprawę, że od dłuższego czasu zapominam, że chłopiec ma autyzm. |
18 kwietnia
(18.04.2009)
Po trzytygodniowej przerwie znowu spotkałam się z Borysem i tak naprawdę w ogóle nie odczułam, że nie widzieliśmy się tak długo. Chłopiec też chyba nie, gdyż od razu zaczęliśmy nasze zajęcia – tak jakbyśmy się widzieli ostatnio. |
28 marca
(28.03.2009)
Dzisiejsze zajęcia z Borysem upłynęły bardzo szybko i zanim się obejrzałam, już musiałam wracać do domu.
Po ostatnich zajęciach miałam wrażenie, że Borys jest nieco znudzony naszymi wspólnymi zabawami, dlatego na dzisiaj przygotowałam mu nowe atrakcje. |
21 marca
(21.03.2009)
Na powitanie Borys podał mi rączkę, ale potem nie był zbyt chętny, żeby pójść ze mną do pokoju, a nawet przez chwilę popłakał sobie. |
14 marca
(14.03.2009)
Dziś ulubionym zajęciem Borysa było niszczenie kanapy… Reszta zajęć była dla chłopca dużo mniej atrakcyjna. Na szczęście udało mi się opanować sytuację. |
9 marca
(09.03.2009)
W sobotę, 7 marca, Borys był po raz pierwszy w teatrze. Pogoda tego dnia była okropna, bardzo padało, ale Scena w Bramie Teatru im. Juliusza Słowackiego była wypełniona dziećmi w każdym wieku – od przedszkolaków do młodzieży szkolnej. |
28 lutego
(28.02.2009)
Borys był dzisiaj bardzo aktywny i chętny do pracy. Bez problemu bawił się ryżem
i przerzucał ziarenka z jednego pojemnika do drugiego. |
25 lutego
(25.02.2009)
Kiedy przyszłam, chłopiec pobiegł do pokoju i zamknął drzwi – podobno często tak reaguje na osoby, które przychodzą do mieszkania. Zajęcia trwały dwie godziny i przebiegały bardzo płynnie, mimo że Borys był na nogach już od piątej rano i rodzice uprzedzali mnie, że może być zmęczony. |
16 lutego
(16.02.2009)
W niedzielę, 15 lutego, odwiedziłam Krajowe Towarzystwo Autyzmu przy ulicy Grottgera, gdzie Kasia Walaszek – kierownik Biura Młodych – co dwa tygodnie prowadzi grupę „Parasol”, w ramach której odbywają się zajęcia z dziećmi autystycznymi. |
14 lutego
(14.02.2009)
Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliśmy z Borysem od małej przekąski. Zjedliśmy po połowie pączka, Borys pił sok, a ja kawę. |
7 lutego
(07.02.2009)
Po ponad miesięcznej przerwie znowu spotkałam się z Borysem. Przed spotkaniem zastanawiałam się, czy chłopiec mnie pamięta i jak będą wyglądały nasze zajęcia. |
20 grudnia
(20.12.2008)
Tego dnia z Borysem był w domu jego tata. Miałam wrażenie, że chłopiec ucieszył się na mój widok, w każdym razie ładnie się ze mną przywitał, podając mi rękę. |
13 grudnia
(13.12.2008)
To spotkanie wyglądało całkiem inaczej. W domu z Borysem był tym razem jego tata. |
6 grudnia
(06.12.2008)
Kolejny raz spotkałam się z Borysem w Mikołajki. Było to już po piątkowym wyjeździe do Radwanowic, gdzie razem z innymi wolontariuszami Fundacji wzięłam udział w Warsztatach Terapii Artystycznej i razem z naszymi Podopiecznymi malowaliśmy kamienie, które potem zostały sprzedane w Sklepiku Fundacji. |
29 listopada
(29.11.2008)
Na pierwszym spotkaniu z Rodzicami Borysa, oprócz mnie była również Kasia Walaszek. Kiedy tylko zobaczyłam Borysa, wiedziałam, że będzie dobrze. |
Kilka słów o Borysie
(28.11.2008)
Mam syna Borysa, który w czerwcu br. skończył 3 lata. Mniej więcej w zimie 2007 zauważyliśmy
z mężem regres w rozwoju - Borys przestał zwracać uwagę, gdy go wołaliśmy, nie pokazywał jak dawniej znanych przedmiotów paluszkiem, całkowicie zaniemówił. |
Wstęp
(28.11.2007)
Nazywam się Kasia Stęgowska. Wolontariuszem Fundacji MIMO WSZYSTKO jestem od listopada 2008 roku, czyli bardzo niedługo, ale czuję się tutaj jak u siebie w domu. Ludzie są wspaniali, a opiekunka wolontariuszy Kasia Walaszek jest po prostu cudowną osobą i bardzo szybko się zaprzyjaźniłyśmy. |
|