|
Nawigacja: www.biuromłodych.org / Blogi / Z życia wolontariuszy / Kasia i Borys / 15 maja Dzisiejsze zajęcia upłynęły nam pod kątem zajęć plastycznych – dużo malowaliśmy farbami i lepiliśmy z plasteliny.
Borysa, oprócz samej czynności malowania, bardzo fascynuje struktura farb – chłopiec bardzo lubi rozmazywać je sobie na rękach i spędza sporo czasu na ich dotykaniu. Podobnie jest z plasteliną: potrafi się nad nią zatrzymać przez dłuższą chwilę i z uśmiechem na twarzy rozgniatać ją w palcach albo lepić kulki. Po dzisiejszym malowaniu wyglądaliśmy jak rasowi artyści – po łokcie byliśmy umazani farbami. Podobnie jak ostatnim razem, w połowie zajęć zaprowadziłam Borysa do łazienki, gdzie umyliśmy ręce. Chłopiec nie chciał wejść ponownie do pokoju i rozpłakał się przed drzwiami. Trochę czasu zajęło mi przekonywanie go, aby wszedł do środka, a kiedy się to już udało, Borys, jak gdyby nigdy nic, zaczął z uśmiechem zabawę i kolejne ćwiczenia. Większość zadań nie sprawiała dzisiaj chłopcu problemów (czasami, np. przy układaniu puzzli, trzeba było mu trochę pomóc, bo miewał kłopot z dokończeniem ćwiczeń). Ostatnio zauważyłam, że Borys dużo uważniej mnie słucha i lepiej reaguje na wydawane polecenia. Już nie muszę go prowadzić za rękę do każdego zadania. Wystarczy, że pokażę mu ćwiczenie, które będziemy za chwilę wykonywać, i miejsce, w którym będzie się ono odbywało, a chłopiec sam do niego podchodzi. To duży sukces i kolejny duży krok do przodu. Oby tak dalej! :-) |
||||
Data ostatniej aktualizacji: 30.01.2012, godz. 23:34 :: Licznik odwiedzin: 379.916 |
|||||