|
Nawigacja: www.biuromłodych.org / Blogi / Z życia wolontariuszy / Kasia i Borys / 29 maja Dzisiejsze zajęcia upłynęły bardzo szybko i sprawnie. Borys chętnie wykonywał powierzone mu zadania i nie buntował się, kiedy kończyły się przerwy i trzeba było wracać do ćwiczeń.
Dzisiaj, wchodząc do pokoju, zastałam Borysa bawiącego się samochodzikami. Ucieszyło mnie to, gdyż pamiętam, że jeszcze kilka miesięcy temu ciężko go było do tego namówić. Jego fascynację samochodzikami wykorzystałam oczywiście do kilku rzeczy. Pokazałam chłopcu, jak można się razem bawić taką zabawką, puszczając naprzemiennie do siebie taki samochodzik (na początku Borys nie bardzo wiedział o co chodzi, ale potem zrozumiał chyba, że jest to podobna zabawa jak z odbijaniem piłki, i co jakiś czas udawało mu się skierować samochodzik w moją stronę). Natomiast na zakończenie poprosiłam Borysa, żeby powkładał wszystkie samochodziki do pudełka, co zapewne przypominało mu sprzątanie klocków na zakończenie zabawy. Wykonał to bez problemu i, podobnie jak ostatnio, bez sprzeciwu rozpoczął kolejne ćwiczenie, czyli układanie puzzli i kolorowych klocków. Jestem z tego szczególnie dumna, gdyż pamiętam takie momenty, kiedy musiałam chłopca bardzo nakłaniać do tego, żeby zaczął wykonywać jakieś ćwiczenie. Teraz wystarczy, że wskażę mu miejsce, gdzie ma usiąść, a Borys sam podchodzi i już wie, co ma robić. Być może to także ja nauczyłam się, jak pokazywać mu pewne rzeczy i w jaki sposób sprawić, żeby to wszystko było dla niego proste i przejrzyste. Najważniejsze, że od pewnego czasu pracuje się nam razem naprawdę doskonale. Nasze następne spotkanie już w czwartek. Ponieważ nie mogłam być u Borysa w ostatnią sobotę, postanowiłam odrobić te zajęcia w wolny dzień. Już nie mogę się doczekać. |
||||
Data ostatniej aktualizacji: 30.01.2012, godz. 23:34 :: Licznik odwiedzin: 379.916 |
|||||