|
Nawigacja: www.biuromłodych.org / Blogi / Z życia wolontariuszy / Kasia i Borys / 27 marca Dzisiejsze zajęcia były dla mnie czystą przyjemnością – Borys szybko wykonywał powierzone mu zadania i łatwo nawiązywał kontakt.
Borys przywitał mnie dzisiaj z uśmiechem i od razu zaczął zabawę w ganianego po całym domu. Chłopiec miał bardzo dużo energii i kiedy, po wspólnych śmiechach i wygłupianiu się, w końcu udało mi się zaprowadzić go do pokoju, wyciągną do mnie ręce i dał mi do zrozumienia, że chce tańczyć. Po krótkim tańcu przeszliśmy do kolejnych zajęć ruchowych: skakaliśmy w rytm muzyki, bawiliśmy się piłkami i wrzucaliśmy je do pojemnika. Później chłopiec zainteresował się szczotką do włosów leżącą na stoliku. Przez jakiś czas czesaliśmy się nawzajem (to bardzo fajne ćwiczenie, które pozwala nawiązać kontakt z drugą osobą i uczy precyzyjnego działania). Po minie Borysa było widać, że sprawia mu to dużą przyjemność. Wiele czasu spędziliśmy też dzisiaj na rysowaniu, zarówno na tablicy, jak i na kartce. Ostatnio Borys robi to bardzo chętnie i nie trzeba go do tego specjalnie namawiać. Jak zwykle graliśmy na cymbałkach i puszczaliśmy bańki mydlane. Było też sporo ćwiczeń na koncentrację, m.in. przewlekanie sznurówki przez otwory w drewnianym buciku i nakładanie drewnianych klocków na patyczki. Tym razem nieco utrudniłam to zadanie i podawałam Borysowi klocki w innej niż do tej pory kolejności. Chłopiec na początku był trochę zdziwiony, ale potem bez problemu wykonał zadanie, czym mnie bardzo zaskoczył. Próbowaliśmy też dzisiaj ćwiczeń ze zdmuchiwaniem świeczki – Borys bardzo lubi jej blask, ale nie potrafi jej zdmuchnąć. Wierzę, że kiedyś mu się to w końcu uda… Po świętach wielkanocnych Borys wyjeżdża z rodzicami na turnus rehabilitacyjny. Nasze kolejne spotkanie odbędzie się dopiero za trzy tygodnie. |
||||||
Data ostatniej aktualizacji: 30.01.2012, godz. 23:34 :: Licznik odwiedzin: 380.116 |
|||||||