|
Nawigacja: www.biuromłodych.org / Blogi / Z życia wolontariuszy / Kasia i Borys / 20 marca Pierwszy dzień wiosny przyniósł dużo słońca i ciepłe powietrze. Podobnie było na naszych zajęciach z Borysem, które obfitowały w kolory i słoneczne rysunki...
Dzisiaj większość czasu spędziliśmy z Borysem na malowaniu. Najpierw na ulubionej tablicy chłopca, do której przyniosłam dzisiaj markery w różnych kolorach, a później kredkami woskowymi na brystolu. Podczas rysowania ćwiczyliśmy nazywanie kolorów i tworzenie okręgu, z którego powstawała uśmiechnięta buzia lub słońce. Z radością obserwowałam uśmiech na twarzy Borysa siedzącego przy tablicy. Chłopiec potrafi już samodzielnie rysować, a kiedy skończy swoje „dzieło” prosi o chusteczkę, zmazuje je i zaczyna pracę od nowa. To naprawdę piękny widok… Podobnie jak ostatnio, ćwiczyliśmy rysowanie koła po przerywanych liniach oraz przyporządkowywanie magnesów do odpowiednich „malunków”. Borysowi szło to naprawdę dobrze. Nieźle wychodziło mu też rysownie na kartce. Tym razem nie spędzał długich chwil na oglądaniu kredki i obracaniu jej w rękach, ale od razu zabierał się do działania. Razem stworzyliśmy piękny wiosenny rysunek. Jego motywem przewodnim były czerwone kwiatki narysowane przez Borysa. Nie zabrakło też zajęć muzycznych – dzisiaj graliśmy na cymbałkach. Chłopiec starał się zagrać pięć kolejnych dźwięków gamy, które ćwiczymy już od dłuższego okresu i czytelnie dawał mi znać, żebym mu w tym pomogła. Gdy to się udawało, uśmiechał się szeroko. Na dzisiejsze zajęcia przyniosłam jeszcze flet i organki. Ale Borysowi nie podobały się dźwięki tych instrumentów, dlatego postanowiłam je odłożyć na inny dzień. Może zmieni zdanie. Coraz większą przyjemność sprawia chłopcu wrzucanie i wyjmowanie piłek z kosza. Borys potrafi to robić niemal całkiem samodzielnie i daje mi do zrozumienia, że to lubi. Podobnie jest z budowaniem wieży z klocków. Do niedawna chłopiec miał z tym poważne problemy, a teraz wykonuje to zadanie z wielką radością. Kolejnym małym sukcesem jest to, że Borys chętnie robi porządki po zabawie. Wystarczy, że wrzucę pierwszy klocek do pudełka, a on chwilę potem wrzuca następne, aby na koniec zamknąć pudełko (w ten sposób nie tylko porządkuje swój pokój, ale też ćwiczy koncentrację). Dzisiejsze zajęcia minęły szybko i sprawnie. Borys był wyraźnie zadowolony. W czasie zabawy kilkakrotnie wypowiadał słowo „trzy”. Wydaje mi się, że jest to reakcja na formułkę „raz, dwa, trzy”, która towarzyszy nam np. przy zabawie piłką czy wchodzeniu i schodzeniu po schodach. Po rozmowie z rodzicami okazało się, że chłopiec od jakiegoś czasu wypowiada to słowo. To kolejny mały krok naprzód, który mnie bardzo cieszy... |
||||||
Data ostatniej aktualizacji: 30.01.2012, godz. 23:34 :: Licznik odwiedzin: 380.116 |
|||||||