|
Nawigacja: www.biuromłodych.org / Blogi / Z życia wolontariuszy / Kasia i Borys / 23 maja Po dzisiejszych zajęciach z Borysem czułam się fantastycznie. Okazało się, że chłopiec jest bardzo muzykalny i potrafi mnie niejednym zaskoczyć...
Zajęcia upłynęły pod kątem muzyki i instrumentów. Przyniosłam Borysowi: ukulele, tamburyn, drewniane kastaniety i trójkąt. Byłam bardzo ciekawa, jak chłopiec na nie zareaguje i czy będzie chętny do zabawy. Pod tym względem Borys mnie bardzo zaskoczył – nie dość, że zainteresował się instrumentami, to jeszcze próbował na nich samodzielnie grać i widać było, że sprawia mu to przyjemność. Najpiękniejszy był moment, kiedy siedzieliśmy razem na podłodze, ja trzymałam w ręku trójkąt, a Borys jedną rączką grał na ukulele, Bardzo mnie to wszystko cieszy – zwłaszcza fakt, że chłopiec coraz bardziej przekonuje się do nowych rzeczy. To co dziś zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dla Borysa było to bardzo duże osiągnięcie. Na następne zajęcia przyniosę mu jeszcze dzwonki harmoniczne, których szczęśliwą posiadaczką stałam się ostatnio i spróbuję wprowadzić chłopcu obrazki z poszczególnymi instrumentami. Mam nadzieję, że będzie w stanie za jakiś czas je rozpoznać a może nawet kiedyś nazywać... Jak zwykle robiliśmy też Knilla, który tym razem sprawił Borysowi trochę problemów, chociaż pod koniec leżał już spokojnie i myślę, że mógłby tak spędzić jeszcze kilka dobrych minut. Oglądaliśmy też razem bajkę o pociągach, która się strasznie Borysowi podobała – prawie tak, jak jego ulubiony odcinek Noddiego, a to się rzadko zdarza. Następne nasze spotkanie za tydzień. Już się nie mogę doczekać! |
||||
Data ostatniej aktualizacji: 30.01.2012, godz. 23:34 :: Licznik odwiedzin: 380.116 |
|||||