Wersja tekstowawersja tekstowaKanał RSSRSS


Zaloguj się




Przypomnij hasło
Rejestracja w systemie


Odwiedź inne strony naszej Fundacji:

Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko
Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty
Republika Marzeń

Nawigacja: www.biuromłodych.org / Nasze twarze /


Katarzyna Stęgowska

Katarzyna Stęgowska (ur. 1984 r.) – absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Rodowita krakowianka. Pracuje w Centrum Językowym Mission.

Katarzyna Stęgowska

O tym, czym jest dla Niej wolontariat:

Wolontariat jest dla mnie sposobem na pożyteczne spędzanie wolnego czasu, ale także możliwością rozwijania się, nawiązywania kontaktów i poznawania wielu ciekawych osób. To także okazja na dokształcenie się w różnych dziedzinach oraz posiadanie świadomości bycia przydatną i ważną dla kogoś.

 

O wolontariacie w Fundacji „Mimo Wszystko”:

Wolontariuszką w Biurze Młodych Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” jestem od listopada 2008 roku. Dlaczego nią zostałam? Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Na ostatnim roku studiów zaczynałam pracę zawodową. Stwierdziłam wtedy, że powinnam zagospodarować jakoś praktycznie swój wolny czas, po to, żeby nie myśleć o głupotach i robić pożyteczne rzeczy; zwłaszcza, że poprzedni – 2007 – rok nie należał do najbardziej udanych w moim życiu. Mam wrażenie, że trochę późno zostałam wolontariuszką, bo zawsze miałam potrzebę robienia czegoś dla innych. Brakowało mi jednak odwagi, żeby działać w tej dziedzinie w sposób formalny.  W Fundacji „Mimo Wszystko” uczestniczę w organizowaniu Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty, Koncertach Walentynkowych, Święcie Majsterkowicza. Pracowałam też podczas ubiegłorocznego Memoriału Agaty Mróz w Katowicach i w trakcie kiermaszu świątecznego na krakowskim Rynku. Ale przede wszystkim – od 2 lat – posiadam własnego podopiecznego, autystę Borys, który ma teraz sześć lat. Dwa razy w tygodniu prowadzę z nim zajęcia (opisuję je na swoim blogu, który znajduje się na stronie Biura Młodych).

Wiem, że to, co robię, jest ważne i przydatne dla innych. Czuję się doceniona i potrzebna. Ważne, że od początku byłam traktowana poważnie w Fundacji „Mimo Wszystko”. Jestem ogromnie wdzięczna Kasi Walaszek za to, że dała mi kredyt zaufania i powierzyła dwa lata temu opiekę nad Borysem. To najpiękniejsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała. Fakt, że ktoś mi ufa i wierzy w moje możliwości jest niezwykle ważny i motywuje mnie do dalszej pracy, nawet jeśli po jakimś czasie przychodzi rutyna i znużenie. 

 

O wolontariacie poza Fundacją „Mimo Wszystko”:

Od października 2010 jestem wolontariuszką KTA i dwa razy w miesiącu pomagam Kasi Walaszek, na co dzień kierowniczce Biura Młodych Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”,  w prowadzeniu zajęć „Małego Parasola” z 4-osobową grupą 9-letnich autystów. Od listopada 2010 jestem też członkinią Stowarzyszenia na rzecz Dzieci Autystycznych „Zacisze”, w którym od marca rozpoczęliśmy projekt „mosTY”. Jest on przeznaczony dla rodzin dzieci autystycznych i wolontariuszy – pomagam przy organizacji i prowadzę stronę tego stowarzyszenia na Facebooku.

 

O tym, dlaczego ludzie powinni sobie wzajemnie pomagać:

Pomaganie innym pomaga nam żyć. Wspieranie ludzi daje poczucie, że jeszcze coś, oprócz pieniędzy, władzy i „bycia kimś”, liczy się na tym świecie – coś, co jest dużo trwalsze niż dobra materialne. 

 

O niezwykłościach swojego wolontariatu:

Wzruszająca, ciekawa, czasami śmieszna i dziwna jest dla mnie praca z moim podopiecznym Borysem. Często wzrusza mnie również Kasia Walaszek, która doskonale opiekuje się wolontariuszami – potrafi w każdym znaleźć coś dobrego i motywować go do działania. Jednocześnie bardzo nas wszystkich szanuje i daje nam to odczuć. Lubię też poznawać nowych wolontariuszy. To jest dla mnie zawsze ciekawe doświadczenie, jak różni są ludzie w Fundacji, a łączy nas bycie wolontariuszami.

 

O tym, co lubi:

Lubię kawę i słodycze. Uwielbiam oglądać sport, huśtać się na huśtawce, pływać łódką po jeziorze i czytać książki. Ale przede wszystkim uwielbiam dzieci i mogę z nimi spędzać każdą wolna chwilę.

 

O swoim marzeniach:

Marzy mi się wyjechać na kilka miesięcy na wolontariat do Afryki. Bardzo chciałabym poznać mieszkańców tego kontynentu i zaangażować się tam w pracę. Chciałabym też kiedyś założyć swoją fundację lub stowarzyszenie i pomagać ludziom. Jednak muszę się jeszcze dużo nauczyć. Planuję też rozpoczęcie studiowania  oligofrenopedagogiki, żeby być profesjonalnym terapeutą i pracować z dzieciakami autystycznymi.


Wstecz Drukuj pdf Poleć stronę

Data ostatniej aktualizacji: 19.05.2012, godz. 17:13 :: Licznik odwiedzin: 417.296
2003-2012 Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”